Jak wszyscy wiemy nowinkę IE8 pt. InPrivate Browsing okrzyknięto nieskuteczną. Czyli IE zapamiętuje, choć ma nie zapamiętywać nawigacji WWW użytkownika. Dzięki temu temat stał się głośny, pojawiła się też alternatywna nazwa. Tryb InPrivate Browsing ochrzczono jako "porn mode". Zabawne. I tu moja refleksja. Jak w każdym żarcie i tu musi być oczywiście przynajmniej trochę prawdy. Smutne, że ochrona prywatności w internecie wciąż kojarzy się z przeglądaniem porno. Tzn. często myśli się tak: gość chroni prywatność, włączył taki czy inny tryb ochrony, to pewnie wchodzi na strony XXX. To trochę tak jakby kupującego benzynę posądzać, że jest podpalaczem.
Logowanie
Jako gość możesz brać czynny udział w dyskusjach na forach.
Po zalogowaniu się będziesz mógł w pełni uczestniczyć w społeczności Prywatność.pl - między innymi: dodawać nowe hasła do otwartej bazy wiedzy PRYWiki, tworzyć ankiety oraz bezpośrednio kontaktować się z innymi użytkownikami.
Po zalogowaniu się będziesz mógł w pełni uczestniczyć w społeczności Prywatność.pl - między innymi: dodawać nowe hasła do otwartej bazy wiedzy PRYWiki, tworzyć ankiety oraz bezpośrednio kontaktować się z innymi użytkownikami.







Ostatnie komentarze
1 rok 39 tygodni temu
1 rok 47 tygodni temu
1 rok 50 tygodni temu
1 rok 50 tygodni temu
1 rok 50 tygodni temu
2 lata 5 tygodni temu
2 lata 6 tygodni temu
2 lata 12 tygodni temu
2 lata 16 tygodni temu
2 lata 18 tygodni temu